wtorek, 23 października 2012

Rozdział I



Rozdział I
Po kilku godzinnym locie z Warszawy do Londynu wreszcie mogły odetchnąć wolnością i decydować o własnym życiu na własną odpowiedzialność. Na lotnisku miał czekać na nich Louis- brat Juli. Szukały go wzrokiem, ale jak na złość nigdzie go nie było. Jednak po chwili zauważyły chłopaka ubranego w dużą bluzę z kapturem na głowie. W ręku natomiast trzymał tabliczkę z napisem:                                                                                    "TRZY ŚLICZNE LASKI Z WARSZAWY- Jula, Aleks i Meg"
   Spojrzały na siebie i wybuchnęły śmiechem. Lecz po chwili się uspokoiły i podeszły do niego.
- Cześć Lou- powiedziała Jula.
-Hej –odpowiedział i czule przytulił swoją siostrę.
-Słodkie – westchnęły Aleks i Meggi.
Kilka chwil potem oderwali się od siebie i teraz przyjaciółki Julii tak samo mogły go przytulić.
-Człowieku półtora roku cię nie widziałyśmy.
-Może wreszcie to nadrobimy- odpowiedział Lou przytulając Aleks, a po chwili dodał- chodźmy  stąd bo zaraz nas rozpoznają.
Pół godziny później stały już we własnych pokojach. Nie poznały jeszcze osobiście chłopaków którzy tutaj będą z nimi mieszkać, ponieważ wyszli na kilka godzin by je nie stresować. Pokoje dziewczyn były przeplatane pokojami młodzieńców.                                                                        (Hazza -Aleksa -Niall -Meggie -Zayn -Liam -Julia -Louis)
Louis poszedł do kuchni przygotować kolacje, a one mogły spokojnie się rozpakować. Godzinę później Lou zapukał do pokoi dziewczyn by zaprosić je na kolację i zapoznać się z zespołem. One bardzo dobrze znały cały zespół z opowieści Lou, ale i także z Internetu, lecz nie miały okazji ich kiedykolwiek poznać osobiście.
-Chłopaki, przedstawiam wam nasze nowe lokatorki- powiedział rozśmieszony Tomlinson- To jest Meg, Aleks- mówił wskazując kolejno na dziewczyny- a to jest moja siostrzyczka Julia. Trzeba ją pilnować przed nachalnymi zbokami… ale o tym porozmawiamy później…
-Ej… Co żeś już wymyślił debilu? –mówiąc to uderzyła go po głowie
-Miło w końcu was poznać- powiedział szybko Niall, nie zwracając uwagi na bijących się Tomlinosów.
-Lou dużo o was opowiadał- dodał Liam
-Uważam, że nie miał o czym –zaprzeczyła Meggie
-Miałem, miałem. Siadajcie. Więc gdzie będziecie chodzić do liceum? – zapytał Lou.
-Nie będziemy– powiedział Jula
-Jak to nie? – zapytał Liam.
-Skończyłyśmy już liceum- odpowiedziała Aleks
-Cooo ? – zapytał Lou- Czyli nie pobawię się w waszego tatuśka?
-Skończyłyśmy liceum w Polsce, kiedy tam byłyśmy przez cały rok- odparła Aleksa
-Co prawda w przyspieszonym tempie, ale i tak jakoś dałyśmy sobie radę.- dodała Meg
-No to co teraz planujecie?- zapytał zaciekawiony Zayn
-Nie mamy teraz szczególnych planów.. oprócz odnalezienia naszej zaginionej przyjaciółki- mruknęła pod nosem Aleksa
-Przepraszam, mówiłaś coś? –zapytał Niall, który siedział najbliżej niej
-Nie – odpowiedziała wymuszając uśmiech
-Więc…. Co chcecie dzisiaj robić? – zapytał Lou
-Jeszcze nie wiemy, a co proponujesz? – powiedziała Julia
-No możemy razem gdzieś wyjść…
-Szczerze mówiąc to ja nie mam najmniejszej ochoty na wyjście- wtrąciła się Aleksa- Umówiłam się na skype z Damianem.
-Uuu.. Czyli coś jednak będzie- rzuciła Meggie
-Co to za koleś?- zapytał Harry z nutką zaciekawienia na twarzy
-Poznałam go przed wyjazdem na imprezie pożegnalnej i od razu poczułam w nim bratnią duszę…
- Co kurwa poczułaś ?- Wykrzyknął Niall dławiąc się kanapką
Wszyscy spojrzeli się na oburzonego Horana i zaczęli się śmiać. Zmieszana całą sytuacją Aleks zaczęła:
-Dobra, to ja dziękuję za kanapki Lou. Jak coś będę w pokoju.
-Ok- powiedzieli wszyscy równocześnie
Aleksa wstała od stołu i poszła do swojego pokoju zostawiając wszystkich obecnych w kuchni.
Dochodziła godzina 19. Gdy Aleks weszła do pokoju włączyła Skype oraz włączyła rozmowę z Damianem. Od razu do niego zadzwoniła.
- Hej – powiedziała
-Hej cukiereczku – odpowiedział
-Co u ciebie ?
-Gdzie jesteś ? – zapytał nie zwracając uwagi na poprzednie pytanie.
-U siebie.
-Kiedy się znowu spotkamy ?
-Niedługo…- Gdy to powiedziałam do pokoju bez pukania wszedł Harry.
-Przepraszam, że przeszkadzam, ale chciałem powiedzieć, że wychodzimy na miasto. Pewnie wrócimy późno- Powiedział po angielsku
-Okey- odpowiedziałam
Gdy Harry zdążył ledwo wyjść z pokoju Damian od razu zaczął się dopytywać kto to był.
-Damian spokojnie to mój kuzyn z Londynu.
-Tak? Kuzyn? A dlaczego rozmawiacie ze sobą po angielsku?
- Nie ufasz mi –stwierdziłam
-Ufałbym gdybyś mówiła prawdę.
Tymczasem piątka chłopaków oraz Meggie i Jula wyszli na spacer do parku. Kiedy Meg integrowała się z Liamem, Harrym, Niallem i Zaynem to Louis i Jula z dala od nich rozmawiali:
-Czyli co z Ali?- zapytał Lou
-Naprawdę musimy o tym rozmawiać ?
-Jula…
-Nie znaleźli jej, nie prowadzą śledztwa…- Dziewczyna zamyśliła się na chwilę, ale szybko się otrząsnęła i dokończyła ze łzami w oczach- zapomnieli o niej !
-Nie mów tak.
-Ale tak to wygląda. Zakończyli śledztwo, a jej nie znaleźli…- powiedziała drżącym głosem- ale proszę cię lepiej tych starych śmieci nie rozgrzebujmy. I lepiej by było jakbyś to utrzymał w tajemnicy. Nie zniesiemy kolejnego tłumaczenia tej historii.
-Jeszcze do tego wrócimy.
W tym samym czasie kilka metrów dalej, Meg z resztą chłopaków świetnie się bawili.
-Zadawajmy sobie pytania, lepiej się przez to poznamy- zaproponował Liam
- Masz chłopaka Meg ?- zapytał Niall nie zważając na to kto zaczyna.
-Nie wiem jeszcze kilka dni temu miałam…
-Ale coś się stało?
-Pokłóciliśmy się, bo dowiedział się że wyjeżdżam. A wy macie dziewczyny ?
-Nie mamy dziewczyn, żaden z zespołu nie ma.- Po tym jak Zayn skończył mówić dołączyła do nich Jula z Louis.
-Stało się coś?- zapytała Julka kiedy zauważyła, że Meggie z Malikiem patrzą na siebie.
-Nie..- rzekła Meg żeby odwrócić swoją uwagę od Zayna.
-A siostrzyczka Louisa ma chłopaka?- zapytał Hazza
-Nie mam.-odpowiedziała uśmiechając się szczerze do swojego brata.
-A może kogoś na oku?- dopytywał się Liam
-Może tak jest ktoś taki.. –odpowiedziała uśmiechając się i przy tym rumieniąc.
-Któryś z nich ?- zapytał Lou
-Hahahaha... nie zrobiłabym ci tego kochany braciszku.
Cała siódemka długo spacerowała. Zadawali sobie jeszcze przeróżne pytania, a kiedy im się znudziła ta zabawa stwierdzili, że pora wracać. Zayn założył się z Liamem, że doniosą dziewczyny na plecach. Meg i Jula miały więc miły powrót do domu na barkach chłopców. Od razu po wejściu do mieszkania towarzystwo się rozeszło do pokoi, oprócz Nialla który padał z głodu. On zaś poszedł do kuchni zjeść późną kolacje. 



 **********************************************
Zdjęcie poniżej przedstawia Alison, tuż przed jej zaginięciem



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz